 Norwesko-włoski system obserwacji satelitarnej zostanie wykorzystany do kontroli wycieków ropy obejmującej wszystkie morza europejskie. Kontrakt na zakup systemu przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Morskiego (EMSA) wiąże się z podpisaną 2 marca br. umową między EMSA a Europejską Agencją Kosmiczną (ESA) o wykorzystaniu satelitów do monitorowania europejskich obszarów morskich.
W myśl kontraktu podpisanego przez EMSA z norweską firmą Kongsberg Satellite Systems (KSAT) i oraz włoską Telespazio opracowany przez nie system zostanie zainstalowany na europejskich satelitach.
Norwedzy będą odpowiadali za obsługę i sprawne działanie systemu w odniesieniu do obszaru Europy Północnej, włącznie z Bałtykiem i wodami należącymi do Polski, natomiast Włosi zajmą się Europą południową. System pozwala na dokonywanie co pół godziny radarowych zdjęć powierzchni wód nadzorowanych przez satelitę. Zdjęcia te po rozszyfrowaniu mogą być dostarczone w ciągu 30 minut z odpowiednią dokumentacją służbom ochrony środowiska krajów na obszarze, na którym nastąpił wyciek ropy, oraz odpowiednim organom Unii Europejskiej.
Prace nad satelitarnym systemem monitorowania mórz prowadzono ponad 10 lat w Norwegii, Portugalii i we Włoszech. Zastąpi on lub raczej uzupełni dotychczasową dużo droższą metodę nadzorowania wód i ostrzegania przed wyciekami grożącymi skażeniem środowiska za pomocą samolotów i statków.
EMSA i ESA mają też współpracować nad rozwojem technologii kosmicznych dla nadzoru nad bezpieczeństwem morskim oraz nad sytuacją ekologiczną mórz europejskich.
Polska jest już członkiem EMSA a od 2007 roku ma status kraju partnerskiego przygotowującego się do członkostwa w ESA.
Źródło: PAP |