informacje
Ratowanie Morza Aralskiego
wtorek, 17 kwiecień 2007
ImageSłone Jezioro Aralskie (przez miejscowych nazywane morzem), które przez lata wysychało, znowu wypełnia się wodą. Kazachowie próbują zahamować największą katastrofę ekologiczną na świecie.  Akwen jest podzielony między Kazachstan i Uzbekistan, będące niegdyś częściami ZSRR. Ówczesne władze postanowiły uczynić z tych terenów bawełniane eldorado. W tym celu wybudowano sieć kanałów nawadniających, które czerpały wodę z głównych rzek zasilających jezioro.
 
Przyczyniło się to do bardzo szybkiego jego wysychania, a to z kolei miało wpływ na klimat całego regionu. O katastrofie ekologicznej zaczęło się jednak głośno mówić dopiero pod koniec lat 80. Wtedy nie udało się jednak podjąć żadnych działań dla jej powstrzymania.
 
Kazachowie sami podjęli próbę ratowania swojej części akwenu. W połowie lat 90. za pieniądze z Banku Światowego zbudowali tamę, dzięki której kazachska część jeziora, tzw. Mały Aral, zaczął się na powrót zapełniać. Już w zeszłym roku woda odebrała 40 proc. straconego terenu.
 
Powróciły ryby i rybacy, których sieci znowu pełne są szczupaków, sandaczy i leszczy, a nie tylko słonolubnych fląder.
Na szczęście Kazachowie zachęceni początkowym sukcesem nie spoczeli na laurach i dalej pracują nad ratowaniem jeziora. Kolejnym etapem planu ma być odtworzenie wielkich mokradeł i stawów w delcie rzeki. Wybudowana ma być też druga tama.

Źródło: IAR